W Zielonym oceanie Twych oczu...
Mogę się utopić, tracę grunt.
Twe zielone iskierki są jak
świetliki wskazujące drogę
Dają siłę by żyć...
Twe kochane szaro-zielone oczy
są jak mgła...
mogę się w nich bezszelestnie ukryć
i już nikt mnie nie skrzywdzi
Twe roześmiane radosne tęczówki
są niczym kwiaty na pokrytej rosą łące
gdy jesteś blisko-
wywołują uśmiech...
są wyryte w moim sercu...
Erotyk bezwstydny. - Marzenie...
Echo Twych kroków na bruku
-wyłożonym Słońcem
Echo czerwieni na wargach
-ciepła które mnie wypełnia
Echo dotyku Twej dłoni-
-błądzącej z nutą pożądania
po mym policzku,
Wspomnienie ciepła Twych rąk
rozpinających guziczek po guziczku
moją sukienkę...
Ślad Twych oczu wypełnionych
iskierkami namiętności,
Ślad delikatnej pieszczoty,
na mych udach...
Bezszelestny dotyk delikatnej koronki,
na mych piersiach...
Wiatr Twego oddechu...
Błądzące po Twym ciele
upojone pożądaniem dłonie...
dotyk Twych silnych-
-niczym skała ramion,
Zagubione w oceanie Twego ciała...
moje palce...
wygrywające melodie rozkoszy
niby na fortepianie...
Koronka niby kokon motyla,
zostaje zrzucona,
Dwa nasze bladolice ciała
leżą złączone w miłosnym uścisku,
Stajemy sie jedno...
Powoli , delikatnie niczym piórko...
wlewasz się we mnie,
bardzo głęboko,
bym mogła poczuć bezkres Twej obecności...
byś mógł wejść we mnie
byśmy razem chwycili się obłoków
gdzieś gdzie jest bezkres...
poczuli ulotną rozkosz i namiętność...
-wyłożonym Słońcem
Echo czerwieni na wargach
-ciepła które mnie wypełnia
Echo dotyku Twej dłoni-
-błądzącej z nutą pożądania
po mym policzku,
Wspomnienie ciepła Twych rąk
rozpinających guziczek po guziczku
moją sukienkę...
Ślad Twych oczu wypełnionych
iskierkami namiętności,
Ślad delikatnej pieszczoty,
na mych udach...
Bezszelestny dotyk delikatnej koronki,
na mych piersiach...
Wiatr Twego oddechu...
Błądzące po Twym ciele
upojone pożądaniem dłonie...
dotyk Twych silnych-
-niczym skała ramion,
Zagubione w oceanie Twego ciała...
moje palce...
wygrywające melodie rozkoszy
niby na fortepianie...
Koronka niby kokon motyla,
zostaje zrzucona,
Dwa nasze bladolice ciała
leżą złączone w miłosnym uścisku,
Stajemy sie jedno...
Powoli , delikatnie niczym piórko...
wlewasz się we mnie,
bardzo głęboko,
bym mogła poczuć bezkres Twej obecności...
byś mógł wejść we mnie
byśmy razem chwycili się obłoków
gdzieś gdzie jest bezkres...
poczuli ulotną rozkosz i namiętność...
...z Tobą...
Wieczność z Tobą... jest minutą,
a minuta z Tobą... jest wiecznością...
noc przy Tobie- dniem się staje,
bo rozjaśniasz ją swym uśmiechem,
dzień bez Ciebie- nocą jest,
bo chcę, się z niego obudzić i już być Blisko...
Jesteś moim Powietrzem, bez Ciebie się duszę.
Jesteś jak biała kartka,
którą serce- niczym ołówek obdarza kwieciem.
Jesteś Piórem, bo tak jak poeta wiersze,
miłość tworzy nim radość na mych policzkach...
Cisza z Tobą jest rozmową dwóch serc...
Rozmowa z Tobą jest ciszą duszy...
a minuta z Tobą... jest wiecznością...
noc przy Tobie- dniem się staje,
bo rozjaśniasz ją swym uśmiechem,
dzień bez Ciebie- nocą jest,
bo chcę, się z niego obudzić i już być Blisko...
Jesteś moim Powietrzem, bez Ciebie się duszę.
Jesteś jak biała kartka,
którą serce- niczym ołówek obdarza kwieciem.
Jesteś Piórem, bo tak jak poeta wiersze,
miłość tworzy nim radość na mych policzkach...
Cisza z Tobą jest rozmową dwóch serc...
Rozmowa z Tobą jest ciszą duszy...
Pluszowy Miś
Gdzie jest miękkie twe futerko
-gdy chce się w nie wtulić?
Gdzie oczka z guzików-
-rozumiejące mój smutek?
Gdzie łapki twe kochane-
-by otrzeć nimi moje łzy?
Pluszowy Miś, malutki Miś...
Gdzie serce Twe pluszowe,
co kocha bezgranicznie?
Zgubiłam Twój uśmiech tęczowy
i znów czuję samotny ludzki ból,
Pluszowy Miś, mięciutki Miś...
Gdzie dziś Kochanie jesteś?
Dlaczego Twoje słowa ogromnie ranią mnie?
Pluszowy Miś, kochany Miś-
- chcę odzyskać go koniecznie!
Pluszowy Miś, Mój Miś-
-niech mnie w ramiona weźmie
i osuszy wszystkie spadające łzy.
-gdy chce się w nie wtulić?
Gdzie oczka z guzików-
-rozumiejące mój smutek?
Gdzie łapki twe kochane-
-by otrzeć nimi moje łzy?
Pluszowy Miś, malutki Miś...
Gdzie serce Twe pluszowe,
co kocha bezgranicznie?
Zgubiłam Twój uśmiech tęczowy
i znów czuję samotny ludzki ból,
Pluszowy Miś, mięciutki Miś...
Gdzie dziś Kochanie jesteś?
Dlaczego Twoje słowa ogromnie ranią mnie?
Pluszowy Miś, kochany Miś-
- chcę odzyskać go koniecznie!
Pluszowy Miś, Mój Miś-
-niech mnie w ramiona weźmie
i osuszy wszystkie spadające łzy.
Nocna tęsknoty piosenka
1. Noc- zabiera Cię,
porywa serce bez którego ja...
Nie umiem już...
oddychać i...
tęsknota rodzi ból, a w oczach łzy...
gdzie jesteś Ty?
ref; Jeszcze widzę zieloność -oczu Twych.
Choć w sercu rodzi się ból
Jesteś obok tuż... tuż..
lecz już... nadchodzi Noc.
2. Noc- rozdziela nas
tak trudno zasnąć, gdy nie ma Cię...
obok tuż...
tęsknota tkwi...
i wiem, że coraz trudniej mi...
daleko być..
porywa serce bez którego ja...
Nie umiem już...
oddychać i...
tęsknota rodzi ból, a w oczach łzy...
gdzie jesteś Ty?
ref; Jeszcze widzę zieloność -oczu Twych.
Choć w sercu rodzi się ból
Jesteś obok tuż... tuż..
lecz już... nadchodzi Noc.
2. Noc- rozdziela nas
tak trudno zasnąć, gdy nie ma Cię...
obok tuż...
tęsknota tkwi...
i wiem, że coraz trudniej mi...
daleko być..
Twe Kochane Oczy...
W Zielonym oceanie Twych oczu...
Mogę się utopić, tracę grunt.
Twe zielone iskierki są jak
świetliki wskazujące drogę
Dają siłę by żyć...
Twe kochane szaro-zielone oczy
są jak mgła...
mogę się w nich bezszelestnie ukryć
i już nikt mnie nie skrzywdzi.
Twe roześmiane radosne tęczówki
są niczym kwiaty na pokrytej rosą łące
gdy jesteś blisko-
wywołują uśmiech...
są wyryte w moim sercu...
Mogę się utopić, tracę grunt.
Twe zielone iskierki są jak
świetliki wskazujące drogę
Dają siłę by żyć...
Twe kochane szaro-zielone oczy
są jak mgła...
mogę się w nich bezszelestnie ukryć
i już nikt mnie nie skrzywdzi.
Twe roześmiane radosne tęczówki
są niczym kwiaty na pokrytej rosą łące
gdy jesteś blisko-
wywołują uśmiech...
są wyryte w moim sercu...
Pragnienie
Pragnienie... chęć wtulenia się w jego włosy
Marzenie... by mnie przytulił i był tu blisko
Wiara... że ranek osuszy mi łzy
Nadzieja... ukryta w cieple jego dłoni
Rozdarte serce, które chce być blisko
Łzy... zagubione iskry po strzale z armaty
strzale, który rozerwał naszej miłości piękno
Pragnienie pocałunku lekkiego niczym
lekki wiaterek unoszący się rankiem
po wiosennej burzy.
Marzenie... by mnie przytulił i był tu blisko
Wiara... że ranek osuszy mi łzy
Nadzieja... ukryta w cieple jego dłoni
Rozdarte serce, które chce być blisko
Łzy... zagubione iskry po strzale z armaty
strzale, który rozerwał naszej miłości piękno
Pragnienie pocałunku lekkiego niczym
lekki wiaterek unoszący się rankiem
po wiosennej burzy.
***
Podajemy sobie oddech z ust do ust
w nostalgicznej chwili w cichej rozmowie,
w której jedynym słowem jest milczenie
a jedynym dźwiękiem bicie dwóch serc
nadchodzi jesień, anioły bieszczadzkie
drzemią w kapliczkach, całe zielone,
marzeń szukamy na drodze,
w dywanie stubarwnych liści,
opleceni w szal z babiego lata,
za mglistą woalką, próbujemy
znaleźć szczęście...
pragniemy by Bóg uśmiechał się
zza mgieł, tak słonecznie...
by odpłynął ból i zagubiło się morze łez
mamy w sobie ogrom nieśmiertelnej
nadziei...
iskierkę, która co dzień się odradza
i powoduje że wciąż Wierzymy w Miłość,
pragniemy by ukochana osoba
wzięła nas za rękę...
w nostalgicznej chwili w cichej rozmowie,
w której jedynym słowem jest milczenie
a jedynym dźwiękiem bicie dwóch serc
nadchodzi jesień, anioły bieszczadzkie
drzemią w kapliczkach, całe zielone,
marzeń szukamy na drodze,
w dywanie stubarwnych liści,
opleceni w szal z babiego lata,
za mglistą woalką, próbujemy
znaleźć szczęście...
pragniemy by Bóg uśmiechał się
zza mgieł, tak słonecznie...
by odpłynął ból i zagubiło się morze łez
mamy w sobie ogrom nieśmiertelnej
nadziei...
iskierkę, która co dzień się odradza
i powoduje że wciąż Wierzymy w Miłość,
pragniemy by ukochana osoba
wzięła nas za rękę...
Uśmiech Księżyca
Księżyc kryje się za chmurami,
uśmiechając się do mnie,
swą pyzatą twarzą.
chowa się za drzewami
mój jedyny serdeczny przyjaciel.
patrzy się na mnie
niby zwyczajnie,
ale ja wiem, że on widzi moje serce.
Nie umiem, nic przed nim ukryć
On -jedyny mnie rozumie...
otwieram przed nim wrota
mej duszy...
Zdejmuję przy nim ochrony klosz
z mego serca.
Pomimo bólu...
Pozwalam by wszedł we mnie
Chcę by był blisko
boję się tylko samotności...
chcę nauczyć się kochać...
uśmiechając się do mnie,
swą pyzatą twarzą.
chowa się za drzewami
mój jedyny serdeczny przyjaciel.
patrzy się na mnie
niby zwyczajnie,
ale ja wiem, że on widzi moje serce.
Nie umiem, nic przed nim ukryć
On -jedyny mnie rozumie...
otwieram przed nim wrota
mej duszy...
Zdejmuję przy nim ochrony klosz
z mego serca.
Pomimo bólu...
Pozwalam by wszedł we mnie
Chcę by był blisko
boję się tylko samotności...
chcę nauczyć się kochać...
Życie
Życie wędrówka od narodzin
ku śmierci...
Wędrówka wypełniona po brzegi
cierpieniem...
Cierpienie...codzienny niefizyczny
ból...
Ból nieskończony i bezkresny...
ku śmierci...
Wędrówka wypełniona po brzegi
cierpieniem...
Cierpienie...codzienny niefizyczny
ból...
Ból nieskończony i bezkresny...
Niebo wlane w barbakan
Błękit przeszywający świat...
Błękit... i nie mogę dobrać słowa...
by opisać jego niebieskość
Błękit i tylko gołębie...
zakłócają jego bezkresność...
za bramą chmur...
widać chowające się słońce...
Błękit... i nie mogę dobrać słowa...
by opisać jego niebieskość
Błękit i tylko gołębie...
zakłócają jego bezkresność...
za bramą chmur...
widać chowające się słońce...
Tęskniacz
Na szarej ulicy wieczorem,
Można spotkać tęskniacza.
Cichy, szary, samotny
Włóczy się wieczorami
Chowa się przed ludźmi
w ciemne zakamarki.
Tęskniacza zobaczyć mogą
tylko ci co tęsknią
Przychodzi siada obok
bo on zawsze tęskni,
Szary, cichy, samotny
tęskniacz tęskni za tęsknotą...
Można spotkać tęskniacza.
Cichy, szary, samotny
Włóczy się wieczorami
Chowa się przed ludźmi
w ciemne zakamarki.
Tęskniacza zobaczyć mogą
tylko ci co tęsknią
Przychodzi siada obok
bo on zawsze tęskni,
Szary, cichy, samotny
tęskniacz tęskni za tęsknotą...
Kasztany
Kasztany
Brązowe, Rude małe
kasztany
Radość, Śmiech
Jesień
Dzieci, Dorośli
- uśmiech na twarzy
Rude Kasztany i Ruda Jesień
Brązowe, Rude małe
kasztany
Radość, Śmiech
Jesień
Dzieci, Dorośli
- uśmiech na twarzy
Rude Kasztany i Ruda Jesień
Kasztanki
Rude Kasztanki
Wysypała Jesień
brązowe, rude
- znasz je przecież
Wśród liści zagrzebane
czekają
aż ktoś je odnajdzie (ja lub Ty)
tak serca ludzi też czekają
i rude kasztany i łzy
Wysypała Jesień
brązowe, rude
- znasz je przecież
Wśród liści zagrzebane
czekają
aż ktoś je odnajdzie (ja lub Ty)
tak serca ludzi też czekają
i rude kasztany i łzy
Czas
Życie ucieka, czas mija
Sekundy uciekają przez palce
A przecież w jednej krótkiej sekundzie-
- zaklęte jest tak wiele...
czyjś płacz, kogoś śmiech,
mój żal że czas ucieka,
że te chwile umierają,
że ta chwila ucieka...
i nagle koniec-
- twój czas minął...
... uciekł jak krótka sekunda życia.
Sekundy uciekają przez palce
A przecież w jednej krótkiej sekundzie-
- zaklęte jest tak wiele...
czyjś płacz, kogoś śmiech,
mój żal że czas ucieka,
że te chwile umierają,
że ta chwila ucieka...
i nagle koniec-
- twój czas minął...
... uciekł jak krótka sekunda życia.
Marzenia
Marzenia
Nierealne, nieprawdziwe, nieistotne
Bez Spełnienia
Takie właśnie są marzenia
Różowe, Barwne , Kolorowe
Dziecięce
Nie mają umiaru, nie widzą przeszkód
Nie mówią nie wolno-
- na wszystko pozwalają
Marzyć przecież można o wszystkim,
Marzyć można zawsze!
Jako Dziecko, Rodzic, Nastolatek
Barwnie, Kolorowo, Bajecznie
Starzec marzy
o życiu po drugiej stronie śmierci
to są marzenia.
Nierealne, nieprawdziwe, nieistotne
Bez Spełnienia
Takie właśnie są marzenia
Różowe, Barwne , Kolorowe
Dziecięce
Nie mają umiaru, nie widzą przeszkód
Nie mówią nie wolno-
- na wszystko pozwalają
Marzyć przecież można o wszystkim,
Marzyć można zawsze!
Jako Dziecko, Rodzic, Nastolatek
Barwnie, Kolorowo, Bajecznie
Starzec marzy
o życiu po drugiej stronie śmierci
to są marzenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)