"ciemne prawie czarne niebo...
A na nim jedna mała gwiazdka
jakby drzemała w objęciach
samotności...
Granatowe niebo jakby ją pochłaniało
jakby chciało ją zniszczyć...
chciało utopić ją...
anielską, dobrą, jasną
w oceanie...
złym, ciemnym, mrocznym.
Czy iskierka musi gasnąć?"
" Szczęście"
dla Smoka
"Świat się uśmiecha jakby częściejbo rozganisz chmury mego życia
i sama się uśmiecham częściej
i w Twych oczach szukam swojego odbicia
W Twych ramionach czuję się bezpiecznie
I dzięki Tobie się częściej uśmiecham
Bo jesteś mym kochanym Słoneczkiem
i tyle radości dajesz mi z życia.
Mój kochany Smoku
zawsze mnie ochronisz.
każdy lęk przeganiasz
swym jednym uśmiechem.
Dla mnie szczęście
to moja dłoń w Twej dłoni
I policzek zroszony Twym oddechem"
Moje Mazowsze
"Mazowsze to piękna kraina
mlekiem i miodem płynąca.
Na Mazowszu dzień się zaczyna
kropelką rosy i blaskiem słońca.
Tu na Mazowszu oczy cieszą
łany zbóż i polne kwiaty,
tu na Mazowszu, w lesie znajdziesz
dorodne grzyby i piękne ptaki.
Mazowsze to moje miejsce na ziemi,
gdzie Wisła swój okrąg zatacza,
gdzie słońce wśród wierzb się mieni,
a Nike swą piersią, opieką nas otacza."
mlekiem i miodem płynąca.
Na Mazowszu dzień się zaczyna
kropelką rosy i blaskiem słońca.
Tu na Mazowszu oczy cieszą
łany zbóż i polne kwiaty,
tu na Mazowszu, w lesie znajdziesz
dorodne grzyby i piękne ptaki.
Mazowsze to moje miejsce na ziemi,
gdzie Wisła swój okrąg zatacza,
gdzie słońce wśród wierzb się mieni,
a Nike swą piersią, opieką nas otacza."
"***"
przyjacielowi (dla Kamila)
"Gdy jest mi źle - jesteś o krok,
Gdy upadam- podajesz skrzydło,
Gdy łzy spadają z oczu-
- łapiesz je w chusteczkę…
Zawsze mi podajesz pomocną dłoń,
Nie oczekujesz nic w zamian,
Chcesz mojego uśmiechu i
iskierek radości,
Potrafisz cieszyć się mym szczęściem…
Aniele… a ja…
.nie jestem taka, jaką być powinnam,
… mimo to wciąż czuwasz…
Choć czasem przechodzę bezszelestnie
obok Twego smutku…
Ty wierzysz, że jestem…
Przyjacielu… Dziękuje
Za to, że jesteś blisko,
Aniele… dziękuje
Że sprawiasz, że staję się lepsza… "
"Gdy jest mi źle - jesteś o krok,
Gdy upadam- podajesz skrzydło,
Gdy łzy spadają z oczu-
- łapiesz je w chusteczkę…
Zawsze mi podajesz pomocną dłoń,
Nie oczekujesz nic w zamian,
Chcesz mojego uśmiechu i
iskierek radości,
Potrafisz cieszyć się mym szczęściem…
Aniele… a ja…
.nie jestem taka, jaką być powinnam,
… mimo to wciąż czuwasz…
Choć czasem przechodzę bezszelestnie
obok Twego smutku…
Ty wierzysz, że jestem…
Przyjacielu… Dziękuje
Za to, że jesteś blisko,
Aniele… dziękuje
Że sprawiasz, że staję się lepsza… "
Gucio
... W domu miesyka z nami puchata potwora
ni to kot, ni smok biało czarne futro ma,
Tygrysa udaje, jak gołąb grucha
Co to za zwierz?, tego nie wiem nawet ja!
Latać się uczy, na muchy poluje
uparty jak osioł, ten mały zwierz jest
Rozrabia wokoło, na piórko poluje
i co chwila przychodzi przytulić się.
Z szaf to to skacze jak superbohater,
z królicą nawet zaprzyjaźnił się,
ale nasz kochany miauczący przyjaciel
odkurzacza się boi, może ten go zje?
Wita się z nami, gdy wchodzimy do domu,
człek by pomyślał, że może to pies?
W dzień mały i grzeczny nie wadzi nikomu...
W nocy w potwora przeistacza się...
Gdy idę do kuchni, sterczy pod lodówką
o jedzenie prosi grzecznym Miau
Ten kochany zwierz, nasz mały przyjaciel
łasuch z niego straszny jadł by i jadł!
Czasami jak traktor mruczy przeraźliwie,
to znów aportuje zupełnie jak pies,
Dni grzecznie przesypia, a gdy zasypiamy
w puchatego diabła przeistacza się...
Malutki kotek, ktoś by pomyślał,
ale nie raz podrapał już mnie,
walczy zawzięcie o swe zabawki,
ze szczurkami przez kraty bije się...
Na słońcu się wygrzewa nasz mały bohater,
ale wody trochę boi się.
Nie ważne jednak jaki jest to zwierz,
niech sobie będzie to nawet i smok,
gdy mała potwora do mnie tuli się,
cieszę się, że ten urwis jest
z nami już Rok!
ni to kot, ni smok biało czarne futro ma,
Tygrysa udaje, jak gołąb grucha
Co to za zwierz?, tego nie wiem nawet ja!
Latać się uczy, na muchy poluje
uparty jak osioł, ten mały zwierz jest
Rozrabia wokoło, na piórko poluje
i co chwila przychodzi przytulić się.
Z szaf to to skacze jak superbohater,
z królicą nawet zaprzyjaźnił się,
ale nasz kochany miauczący przyjaciel
odkurzacza się boi, może ten go zje?
Wita się z nami, gdy wchodzimy do domu,
człek by pomyślał, że może to pies?
W dzień mały i grzeczny nie wadzi nikomu...
W nocy w potwora przeistacza się...
Gdy idę do kuchni, sterczy pod lodówką
o jedzenie prosi grzecznym Miau
Ten kochany zwierz, nasz mały przyjaciel
łasuch z niego straszny jadł by i jadł!
Czasami jak traktor mruczy przeraźliwie,
to znów aportuje zupełnie jak pies,
Dni grzecznie przesypia, a gdy zasypiamy
w puchatego diabła przeistacza się...
Malutki kotek, ktoś by pomyślał,
ale nie raz podrapał już mnie,
walczy zawzięcie o swe zabawki,
ze szczurkami przez kraty bije się...
Na słońcu się wygrzewa nasz mały bohater,
ale wody trochę boi się.
Nie ważne jednak jaki jest to zwierz,
niech sobie będzie to nawet i smok,
gdy mała potwora do mnie tuli się,
cieszę się, że ten urwis jest
z nami już Rok!
Subskrybuj:
Posty (Atom)